Kobiety uwielbiają ubrania a jeszcze bardziej wyprzedaże, obok których nie mogą przejść obojętnie! Modne stylizacje dodają im pewności siebie i podnoszą samoocenę. A kiedy pomimo posiadania nowych fasonów ubrań w szafie, portfele nie świecą pustką, czują się niczym prawdziwe bohaterki.

Gdzie szukać prawdziwych oszczędności?

Promocja promocji nie równa, co sprzedawcy wciąż nam udowadniają. Jak więc odróżnić prawdziwe okazje cenowe od nieuczciwych chwytów marketingowych, od których sprzedawcy wciąż nie stronią? Wystarczy pamiętać o kilku zasadach:

O nadchodzących wyprzedażach warto dowiadywać się z dużym wyprzedzeniem, z pewnych źródeł  – uczciwi sprzedawcy z pewnością wykorzystają je jako akcję promocyjną a informacjami będą chętnie dzielić się ze swoimi klientami już kilka tygodni wcześniej.

Znane sklepy organizują duże wyprzedaże odzieży głównie wtedy, gdy zbliża się czas wymiany asortymentu, czyli na przełomie sezonów. Gigantyczne przeceny w połowie czerwca powinny wzbudzić czujność. Wyjątkiem są tu specjalne okazje – na przykład jubileusz marki.

Banery reklamowe informujące o likwidacji sklepu też nie powinny stanowić dla nas gwarancji uczciwości sprzedawcy. Oczywiście istnieją jednostkowe przypadki, gdzie przedsiębiorcy cierpliwie czekają na sprzedaż całego asortymentu przed zamknięciem sklepu, ale przeważająca większość decyduje się na współpracę z outletami.

Wyprzedaże odzieży to świetny sposób na oszczędne zakupy, o czym nikogo nie trzeba przekonywać. Tym bardziej jednak uczulamy na uczciwość sprzedawców, którzy wiedzą czym zachęcić klienta do odchudzającej portfel chwili zapomnienia.